Moja najlepsza przyjaciółka, Elena.

Zdjęcie Katie Moum na Unsplash

Kiedy dorastałem w Związku Radzieckim, spędziłem co najmniej miesiąc w obozie letnim. Moja matka była naczelną obozu, a także moja najlepsza letnia przyjaciółka, Elena Altchoul. Podczas pobytu w obozie mój ojciec odwiedzał Mińsk w niektóre niedziele. Moje życie w okresie letnim było sielankowe i w większości relaksujące.

Elena i ja spędzaliśmy godziny na łące otoczonej lasem, leżąc na miękkiej trawie, wpatrując się w poruszające się na wietrze wierzchołki drzew, rozmawiając o wszystkim i niczym. Albo ćwiczymy salta i koła zamachowe, albo tworzymy wymyślone domy i dzielimy pokoje ścianami wyznaczonymi przez zgrabne linie igieł sosnowych. Zrobiliśmy wszystko razem, w tym spanie obok siebie w łóżeczkach w kabinach. Jedyny czas, jaki spędziliśmy osobno, to czas, kiedy Elena lub ja chorowaliśmy.

Pamiętam, jak spędziłem noc w kabinie pielęgniarki, będąc tam jedyną chorą osobą. Patrzyłem przez okno, obserwując księżyc i drzewa, a krzaki poruszają się na wietrze. Na zewnątrz kabiny pielęgniarki stał mały posąg jelenia z brązu - ale przez większość czasu był dobrze ukryty. Statua stała na małym postumencie, na maleńkiej polanie - wystarczająco dużej, by jedno dziecko mogło swobodnie chodzić, ale nie dwóch razem - w otoczeniu wysokich krzewów i kilku drzew. Mała żwirowa droga prowadziła do pomnika jelenia. Odwiedziłem posąg wiele razy i chociaż mogłem wspiąć się na niego, aby jeździć na jeleniu, nigdy tego nie zrobiłem. Byłem przerażony, że to zrobiłem, zamiast tego po prostu wspiąłem się na piedestał i pogłaskałem małego jelenia. Nie byłem najbardziej żądnym przygód dzieckiem.

Ale tej nocy, obserwując wiatr oddzielający liście krzaków i od czasu do czasu dostrzegający jelenie w świetle księżyca, zakochałem się w nocy. Stonowane, ciemnozielone liście, powietrze, które wydawało się pełne srebrnego światła księżyca, noc była miejscem, w którym ukryto pęknięcia i brud i zachęcano do głębokich oddechów. Statua zdawała się poruszać, tylko trochę. Całe to doświadczenie było zaczarowane, jakbym miał przywilej być świadkiem dzikiej magii.

Pamiętam również, że co 22 czerwca nasze spokojne życie w obozie było zakłócane, kiedy cały obóz dokonał rekonstrukcji i odtworzył upadek Białorusi w 1941 r. W Niemczech. Podzielono nas na dwóch wrogich bojowników - słowo „niemiecki” lub „rosyjski” nie było używane, byliśmy tylko dwiema przeciwnymi armiami. Pobiegliśmy, czołgaliśmy się po ziemi, wspinaliśmy się na drzewa, chowaliśmy się, braliśmy jeńców (druga drużyna zrobiła to samo). Nie pamiętam celu gier wojennych, z wyjątkiem tego, że zawsze jestem przygotowany na inwazję, pozostając w formie i upamiętniając datę rozpoczęcia wojny. Czy graliśmy, aby zdobyć flagę? Myślę, że coś takiego. Było fajnie, ale też trochę przerażająco - gra wojenna.

Pamiętam też, że moja przyjaciółka, Elena, zaczęła być naprawdę dobra w przeciągach / warcabach. Pokonała nie tylko inne dzieci, ale także większość dorosłych. Pewnego razu usłyszałem dwie dziewczyny mówiące, że ona i ja nie jesteśmy już przyjaciółmi, żeby być wrednym. Byłem całkiem pewien, że powinienem usłyszeć ich szepty sceniczne. Znalazłem Elenę grającą w warcaby przeciwko doradcy. Powiedziałem jej, co usłyszałem, a potem złapała mnie za rękę i przyciągnęła do tych dziewczyn. Znaleźliśmy je w karty do gry, siedząc na jednym z łóżek. Elena i ja połączyliśmy ramiona i obchodziliśmy je, gwiżdżąc głośno. Byliśmy najlepszymi przyjaciółmi i pokazaliśmy im. Chociaż widzieliśmy się tylko latem, to nie miało znaczenia. Zawsze mogliśmy na siebie liczyć.

Kiedy miałem 11 lat, wiedziałem, że opuszczam Związek Radziecki. Przeprowadziliśmy się do Stanów Zjednoczonych. Zadzwoniłem do Eleny, żeby się pożegnać. Potem jej mama zadzwoniła ze mną. Poprosiła mnie, abym nie skontaktowała się ponownie z Eleną. Wyglądało na to, że w wieku 12 lat zostanie najmłodszą mistrzynią w warcaby w segmencie dla dorosłych - coś w rodzaju Gary'ego Kasparowa / Bobby Fishera ze świata warcabów - wielka sprawa. Jej matka nie chciała, żeby miała jakieś dodatkowe przeszkody - jakiekolwiek powiązania z tymi, którzy „zdradzili Ojczyznę”. Podobnie jak ja, Elena miała piętno bycia Żydem.

Nie pamiętam, co jej powiedziałem. Po tej części rozmowy właściwie nic nie pamiętam. Znałem Elenę, odkąd oboje mieliśmy około 5 lat, w przedszkolu obozu letniego. Ale nie mogłem już jej zobaczyć ani z nią rozmawiać. Odłożyłem słuchawkę i tak mocno zacząłem płakać, że zacząłem czkawkę, nie mogąc złapać oddechu. Moja mama przytuliła mnie i próbowała wyjaśnić, jak powszechny był antysemityzm. Oczywiście wiedziałem, że to tylko część życia, ale zbyt bardzo bolało mnie, aby logicznie o tym myśleć.

Nigdy nie żałowałem matce Eleny jej prośby - robiła tylko to, co wiedziała, jak robić w świecie, w którym żyła. Próbowała tylko chronić swoją córkę. Od czasu do czasu słyszałam o gwałtownym wzniesieniu Eleny na szczyt świata w warcaby i byłam z niej szczęśliwa. Ostatnio słyszałem o niej, że ona i jej mąż mieszkają w Niemczech. Uzbrojony w tę pogłoskę surfowałem po Internecie, dopóki jej nie znalazłem - a raczej informacje o niej. Jej mąż ma na imię Vadim Virny, urodzony na Ukrainie, oboje mieszkający obecnie w Muster w Niemczech. Poinformowano mnie również, że jest mistrzynią świata w kreślarstwie kobiet w 1980, 1982, 1983, 1984 i 1985 roku. Nie widziałem jej żadnych zdjęć, chociaż był jej mąż, który grał w warcaby (on też był mistrz sam w sobie).

Nadal myślę o naszych cudownych wakacjach jako przyjaciołach i zastanawiam się, czy ona myśli o mnie, wspominając swoje dzieciństwo. Mam nadzieję. To były dobre czasy.