Od Zoloft do bycia wielorybem: historia jednego człowieka.

Chociaż nie pamiętam dnia, w którym to oficjalnie „stało się”, przez większość mojego życia, byłem emocjonalnie jo-jo. Poruszanie się w górę i w dół, odbijanie się od trochę ok, do pełnego zmotywowanego, do czekania, aż umrę z każdym krokiem.

Siedem miesięcy temu, kiedy byłam na zleceniu, miałam załamanie psychiczne,
zdiagnozowano u niego dobrze funkcjonującą depresję, przepisano Zoloft i rozpoczęto leczenie. Po wyjściu z „farmaceutycznego programu modyfikacji zachowań” zdałem sobie sprawę, ile straciłem życia z powodu tej choroby i postanowiłem zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby nikt nie musiał robić tego samego.
Napisałem więc książkę, zacząłem blogować i dzielić się swoją historią.

Teraz każdego ranka wstaję, patrzę na rozmytego mężczyznę w lustrze i mówię następującą pozytywną afirmacją silnym asertywnym głosem…
Jestem zdolny, pewny siebie, kreatywny i potężny!
Często robię to z podniesionym ramieniem, więc wyglądam jak Thor bez płynących zamków, ładnego wyglądu i rzeźbionego brzucha.

Ujawniony po raz pierwszy szczyt w wewnętrznej mowie, którą słyszę…

Nie! NIE jesteś, nigdy nie byłeś, nie mogę być. Pamiętasz, ile zmarnowałeś pieniędzy, wszystkie szanse się zmarnowały? Cholera, miałeś 35 lat i nadal mieszkasz ze swoją mamą! Jesteś oszustem ... nie jesteś godzien ... I tak dalej.
Nawet o 4 nad ranem mój umysł pociesza jak ziarnistość 40 na kawałku papieru!

Ale, podobnie jak inni podstępnie krytyczni krytycy, w tym, co mówi, jest prawda.

Zmarnowałem ogromne ilości pieniędzy.

Strzelaj, kiedy miałem zaledwie 16 lat (!) W sześć miesięcy, zdmuchnąłem 23k… no cóż, szczerze mówiąc, nawet nie pamiętam, ale moje zdjęcia w cholernie czarnym Camaro, skórzanych spodniach MC Hammer i kowbojskich butach ze skóry węża wyraźnie pokazują Świetnie się bawiłem!

Jeśli chodzi o utracone możliwości, przeżycie ich sprawiło, że stałem się bardziej odporny i zdolny niż kiedykolwiek marzyłem. Teraz wiem, że możliwości są wszędzie.
Wiem, że muszę tylko oddychać.

Kuzyn Ned mówi, że najlepsze możliwości pojawiają się, gdy oddychasz.

Prawda jest taka, że ​​mój umysł jest fantastyczny w powiększaniu zakłopotania, opisywaniu „porażek”, ale pozwól mi zrobić świetnie, a nawet marginalnie dobrze, a miałem szczęście, nie było to nic wielkiego, a co powiesz na kanapkę z serem człowieku, jestem głodny!

Ostatnio przestałem tego słuchać. Może ty też możesz. Do licha, są szanse, chyba że jesteś naprawdę wyjątkowo, oszałamiająco, nienormalny, żadne z nas nigdy nie zrobiło tak źle, jak by nam pomógł pomarszczony jeździec z szarej kopuły. Bardziej niż prawdopodobne, że nasze słabe wyniki były po prostu przeciętnie słabymi wynikami, a nie to, że udaje, że przegrany terminal światowej klasy, który udaje, jest naszą charakterystyczną cechą.

W dzisiejszych czasach, jeśli nie mówi mi to jasno, krok po kroku, jak zrobić własny model Q-36 Explosive Space Mod-u-lator lub leczyć stopę sportowca w gepardach, uruchamiam go lub każę mu wstrząsnąć . Poddanie się tej niekończącej się krytyce i samokrytyce jest męczące.
Chcę więcej za darmo, nie mniej. W fantastycznej książce Tima Ferrissa „Narzędzia tytanów” wielu z wyżej wymienionych tytanów ma duchowe zwierzęta, takie jak wilki i niedźwiedzie.
Dziś mój jest wielorybem. Tak chłopie.

Wieloryby to rozgryzły.

Tak duże i chłodne, że większość rzeczy nie robi z nimi bałaganu, podczas gdy oni spędzają dzień, przepychając się przez wielkie błękitne morze, śpiewając naprawdę bezdźwięczne piosenki, z których wszyscy ludzie na całym świecie są zgodni, są piękni.

Większość ludzi żałuje, że nie byli tacy wolni!

Wśród wielu innych wielkich życzeń, moim jest śmiałe upuszczenie „Oops I Did It Again” (wraz z machaniem palcami na czas i powolnym powiedzeniem) w Superbowl, bez zwątpienia w to, co wszyscy w 619 pomyślą.
Wieloryby tak nie cierpią, wydmuchują to, co jest w ich sercu (według kuzyna Neda jest tak duże jak Volkswagen Jetta) i nikt nie każe im się uciszyć.

Oto pomysł, w tym tygodniu bądźmy bardziej jak wieloryby. Wypuść to z serca. Śpiewaj głośno, śpiewaj pod prysznicem. Każdego dnia postanawiam być całkowicie kreatywny przez dziesięć minut bez przerwy.

Obudźmy się, spójrzmy sobie w oczy i powiedzmy, jak wspaniale jest żyć.

Weź urlop od pomruków z przeszłości, z których żadne nie jest warte dziś straconej minuty emocji.

Jak mówi Ned, życie to maraton, a nie sprint, więc spójrz w obie strony, przechodząc przez ulicę, i aby odnieść prawdziwy sukces, nie daj się pożreć łośowi.